Są takie wieczory, kiedy człowiek robi wszystko “jak trzeba”, a i tak wychodzi z lekcji z pustym wzrokiem. Pięknie przeczytane rozdziały, zaznaczone ważne fragmenty, nawet mrugnięcie na marginesie w stylu „zrozumiałeś, prawda?”. A potem przychodzi moment testu, zadania domowego albo rozmowy z kimś, kto zadaje pytanie dokładnie w tym miejscu, gdzie twoja wiedza kończy się jak bateria w pilotach od telewizora. Uczysz się, a nie rozumiesz. I to nie musi oznaczać, że jesteś
Geometria ma w sobie coś z labiryntu zbudowanego z linijek i kątomierza. Niby wiesz, że to świat prostych, kół i kątów, a jednak po kilku zadaniach zaczynasz mieć poczucie, że ktoś chowa klucz… pod płaskim kamieniem, który wygląda na całkiem normalny. I wtedy pojawia się klasyczne zdanie: „Nie rozumiem geometrii”. Tylko że ono czasem oznacza dwie różne rzeczy. Pierwsza: nie rozumiesz pojęć. Druga: rozumiesz pojęcia, ale nie rozumiesz tego, jak myśleć w geometrii, kiedy p
Matematyka wydaje się szybka i niezrozumiała — co z tym zrobić
Matematyka ma w sobie coś z jazdy na rowerze: niby to tylko parę ruchów, a nagle wszyscy wokół jadą jakby od urodzenia. Uczysz się twierdzenia, robisz zadanie, po czym słyszysz w głowie komentarz w stylu: „Ale to było proste.” I wtedy człowiek robi najgorszą rzecz, jaką może zrobić przy matematyce. Zamiast dopytać, udaje przed samym sobą, że rozumie. Potem wraca za chwilę do kolejnego zadania i znowu, jak bumerang, pojawia się to samo zdanie: „Szybko, a nie wiem co się stał
Matematyka mnie przerasta — co robić, gdy nic nie klika
Matematyka ma w sobie szczególny rodzaj magii. Niby jest logiczna, a jednak potrafi zniknąć z głowy dokładnie w momencie, gdy najbardziej potrzebujesz, żeby była tam jak za dawnych, lepszych czasów. Najpierw jest „chwila, zaraz zrozumiem”. Potem jest „czemu ja to w ogóle mam?”. Na końcu jest prawie filozoficzne pytanie: czy te symbole kiedykolwiek miały sens, czy ja po prostu nie jestem stworzony do cyferek. Jeśli czujesz, że nic nie klika, nie jesteś „gorszy”. To nie je
Dlaczego gubisz się w rachunkach? Wskazówki od Frania Heya
Rachunki potrafią mieć talent aktorski. Jednego dnia wszystko działa, statusy płatności świecą się jak choinka, a drugiego dnia nagle ląduje w skrzynce list z dopiskiem „pilne”, „drugi termin” i tym podobne atrakcje, które przywodzą na myśl wizytę w gabinecie dentystycznym bez zapowiedzi. I wtedy zaczyna się ta szczególna odmiana stresu: nie tyle chodzi o pieniądze, co o to, że nie wiadomo, które pieniądze, kiedy i za co. Frania Heya poznasz po tym, że nie panikuje. On n
Franio Hey radzi: jak pokonać barierę w matematyce
Są takie bariery, które wyglądają jak ściana z betonu. Nie dlatego, że matematyka jest jak beton, tylko dlatego, że człowiek podchodzi do niej z odpowiednią dawką stresu, złą strategią i myślą “ja już taki jestem, ja do tego nie mam głowy”. I nagle pojawia się efekt domina: im mniej rozumiesz, tym szybciej się zniechęcasz. Im szybciej się zniechęcasz, tym mniej ćwiczysz. Im mniej ćwiczysz, tym mniej rozumiesz. Klasyczny układ równań, tylko bez niewiadomych do rozwiązania.
Kiedy mówisz „nie wiem”, zwykle wcale nie chodzi o brak wiedzy. Często chodzi o brak pewności, brak mapy w głowie, a czasem o to, że temat jest bardziej skomplikowany, niż wypada przy kawie z ludźmi. Taka drobna porażka wizerunkowa, tylko że w środku to wcale nie porażka, raczej sygnał alarmowy: „Hej, tu jeszcze nie mam porządnego modelu”. Problem w tym, że „nie wiem” działa jak hamulec awaryjny. Człowiek słyszy „nie wiem”, więc nie dopytuje, nie testuje, nie przechodzi
Dlaczego Ciągle Nie Rozumiem Matematyki? Poznaj Frania Heya
Jeśli matematyka to dla ciebie czarna skrzynka z napisem „obsługa serwisu”, to witaj w klubie. Zaczynasz zadanie, czujesz, że „wiesz o co chodzi”, po czym w połowie dowodu (albo w połowie zadania tekstowego) mózg robi restart. I potem jest ten klasyczny moment, gdy nauczyciel mówi coś w stylu: „Przecież to proste”, a ty masz ochotę zainstalować sobie tryb samolotowy. Na potrzeby tego wpisu przyjmę jedną rzecz: nie chodzi o to, że jesteś „gorszy z matematyki”. Chodzi o to